USTAWA NA TEMAT 6-LAKÓW W SZKOLE.

USTAWA NA TEMAT 6-LAKÓW W SZKOLE.

0

Panie Marszałku! Państwo Senatorowie!
Miałam nie występować, ale wobec tak wielu głosów – bo dzisiaj wszyscy są fachowcami w każdej dziedzinie, prawnicy, lekarze, bardzo się z tego cieszę postanowiłam gorąco podziękować ministerstwu za wprowadzoną tak szybko ustawę, która umożliwi szkołom przygotowanie się. 3 lata temu nikt się nie zastanawiał nad tym, jak my jako szkoły się przygotujemy, czy mamy przygotowane sale lekcyjne, czy mamy przygotowanych do tego procesu nauczycieli i rodziców. A w chwili obecnej ministerstwo się pochyliło nad tym problemem i bardzo serdecznie za to dziękuję.
Proszę państwa, bardzo mnie cieszy też, że pani minister dzisiaj powiedziała o indywidualnym podejściu do dziecka. To jest chyba najważniejsze. Ja sobie nawet wypisałam, robiąc badania O tych badaniach chcę powiedzieć panu senatorowi Robertowi Dowhanowi, bo pytał dzisiaj kilka razy o te badania, mówił, że ma dziecko 6-letnie, a kto przeprowadził badania Otóż ja do 25 października byłam dyrektorem największej szkoły w Ełku, w której jest 7 klas pierwszych. Z badań przeprowadzonych wśród pedagogów, nauczycieli wynika, że sześciolatek nie może skupić swojej uwagi, często zdarza się, że ma trudności w nauce, nawet w czynnościach samoobsługowych. Dzieci sześcioletnie są zmęczone pracą domową, szkolną, co prowadzi do uczucia smutku, płaczu, niezadowolenia, zmęczenia, w efekcie do rozczarowania szkołą i być może nauką, czasem może to też prowadzić do fobii szkolnej. Dzieci te charakteryzuje nieustanna chęć zabawy, ogromna potrzeba ruchu. Niestety nauczyciel czasami, ponieważ ma 25 dzieci 6-letnich w klasie, nie jest w stanie wyjść na podwórko, bo jest tylko sam jeden, nie ma opiekunki, tak jak w oddziałach przedszkolnych. To są takie badania przeprowadzone wśród nauczycieli i wśród rodziców.
Oprócz tego dzieci te są niedojrzałe emocjonalnie, czyli nie mogą sobie poradzić z własnymi emocjami, z pragnieniami. Dziecko 7-letnie potrafi już spojrzeć z dystansu na pewne sprawy i już rozumie jakieś normy i zasady. Tak że, proszę państwa, podejście indywidualne to jest podstawa. Oprócz tego wchodzą w grę jeszcze inne czynniki: czy dziecko urodziło się w pierwszym, drugim, trzecim czy czwartym kwartale danego roku, bo to jest bardzo ważne. To jest bardzo duży przeskok. Odpowiem panu senatorowi, który chyba mówił, że jego dziecko urodziło się w styczniu, i pytał, czy może podjąć naukę. Ja myślę, że miedzy dzieckiem urodzonym w styczniu a dzieckiem urodzonym w grudniu jest znacząca różnica, ale do tego też trzeba podejść indywidualnie. Trzeba zobaczyć, jakie jest środowisko szkolne, czy szkoła jest przygotowana, czy ma przygotowaną salę, czy jest odpowiednia sala zabaw, świetlica szkolna, czy jest możliwość opieki do godziny 15.00, czy jest odpowiednia stołówka szkolna. To są czynniki szkolne.
Następnie należy spojrzeć na czynniki społeczne: czy dziecko uczęszczało do przedszkola od trzeciego roku życia – to jest bardzo ważne; czy uczestniczyło w różnych zajęciach rozwijających jego zainteresowania; w końcu – np. ile środków z budżetu domowego przeznacza się na rozwój zainteresowań, wycieczki, wyjazdy Pan Robert wspomina, że ze swoim dzieckiem wyjeżdża, i to bardzo dobrze, ale nie wszystkie środowiska i nie wszystkich rodziców stać Myślę, że dzięki temu, że damy 500 zł na dziecko, więcej rodziców będzie stać, żeby wyjechać z dzieckiem do kina, do teatru, bo to jest upowszechnianie kultury i to też wpływa na rozwój dziecka. Czyli to są te czynniki społeczne.
O środowisku szkolnym już mówiłam, ale bardzo ważne jest jeszcze środowisko rodzinne. Czy dziecko jest z rodziny pełnej, czy z niepełnej, czy jest jedno dziecko w rodzinie, czy jest wiele rodzeństwa, które to jest dziecko w rodzinie. To również są bardzo ważne czynniki. A oprócz tego stan zdrowia dziecka. Może być dziecko chore, po przebytych chorobach. Jego dojrzałość emocjonalna, czyli to, o czym powiedziałam…. Ale to wszystko jest w stanie ocenić rodzic, oczywiście nauczyciel, dyrektor, pedagog jak najbardziej, ale przede wszystkim rodzic. Proszę państwa, jeszcze jeden problem: logopedzi w szkołach, brak logopedów w szkołach. Czy państwo wiedzą, że dzieci 6-letnie mają bardzo duże problemy z wymową, mają wady wymowy, często seplenią? To prowadzi do problemów z czytaniem, a w konsekwencji z pisaniem. To tak pokrótce, bo mogłabym tutaj długo na ten temat mówić. Po prostu chciałabym w tym miejscu bardzo podziękować – bo widzę, że pani minister jest na sali – jeszcze raz za to, że ta ustawa jest, że możemy się do tego wszystkiego przygotować. Ze swojej strony proszę państwa, panie i panów senatorów, o zagłosowanie za tą bardzo dobrą ustawą, za tym, że rodzic będzie miał prawo zdecydować, czy jego dziecko pójdzie do szkoły w wieku 6 lat – chodzi tutaj o to podejście indywidualne, z uwzględnieniem czynników, o których mówiłam – czy w wieku 7 lat. Rodzic zawsze mógł decydować i teraz też będzie mógł. To rodzic jest najważniejszy. A dla nas jest najważniejsze dziecko. Nie tak, jak powiedział jeden z senatorów – tutaj sobie zapisałam… Chyba pan senator Rulewski powiedział, że o tym ma zdecydować większość europejska. Ja sobie tego nie wyobrażam. Ja bardzo się cieszę, że zdecydują rodzice. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

 

Likn do przemówienia: Wypowiedź Małgorzaty Kopiczko na temat Ustawy 6-laków w szkole. Godzina 22.14